IT bardziej w praktyce, niż w teorii
Blog > Komentarze do wpisu
CloneZilla - jeszcze tylko nie parzy kawy

Niejeden z nas stanął już kiedyś przed faktem ponownej instalacji systemu. Niejeden z nas obiecywał sobie wtedy, że następnym razem zrobi kopię zapasową partycji systemowej, żeby w godzinę mieć z powrotem prawidłowo działający system.
Cóż, obietnice obietnicami, a rzeczywistość rzeczywistością. Po ostatniej awarii mojego twardziela staram się dotrzymywać słowa i wykonuję kopię partycji systemowej.

Całkiem niedawno natknąłem się na projekt CloneZilla. Okazał się on być OpenSourcowym rozwinięciem komercyjnego pakietu Norton Ghost wydawanego przez Symantec oraz opartego na licencji OpenSource programu Partition Image. Twórcy CloneZilli skupiają się na możliwościach serwerowych/sieciowych swojego projektu umożliwiającego jednoczesne wykonywanie operacji na kilkudziesięciu komputerach (testy wykonano na 41 maszynach). Mnie interesuje jednak jego domowe zastosowanie. Ciekawostką jest fakt, iż CloneZilla pozwala kopiować partycje wykorzystujące wszystkie najpopularniejsze obecnie systemy plików:

  • Uniksowe (Linuksowe) ext2, ext3, ext4, reiserfs, xfs, jfs;
  • Windowsowy FAT oraz NTFS;
  • Macowy (na platformach Intela) HFS+.

Kopiowanie odbywa się metodą blokową, a więc brane pod uwagę są jedynie używane bloki. Ma to niewątpliwą zaletę w postaci stosunkowo małego pliku wynikowego oraz odpowiednio krótszego czasu tworzenia kopii. Dodatkową zaletą kopiowania bloków jest możliwość późniejszego odtworzenia danych na partycji mniejszej niż ta, z której dane były pobierane (oczywiście partycja docelowa nie może być mniejsza, niż "waga" wszystkich skopiowanych bloków). Program nie pogardzi również nieznanymi systemami plików, gdyż ma możliwość kopiowania sektor po sektorze.

Swoją przygodę z pakietem zaczynamy od ściągnięcia najnowszej wersji pliku ISO ważącej na dziś ok. 110 MB. Po ściągnięciu skorzystać z niego można na kilka sposobów:

  • wypalić płytkę i wykorzystać jako Live CD;
  • uruchamiać z pendriva;
  • uruchamiać z dysku przy pomocy np. Gruba;
  • używać jako aplikacja serwerowa udostępniana stacjom roboczym;

Ja wybrałem najprostsze rozwiązanie - wypalenie obrazu na płycie CD. Bootowanie przebiega sprawnie i naszym oczom ukazuje się tekstowy interfejs. Do komunikacji z nami program używa kilku języków. Nie znajdziemy jednak wersji polskiej. Wybrałem więc wersję angielską. Główną wadą pakietu CloneZilla jest niewątpliwie niedopracowane menu. A dokładniej - niejasne opisy w nagłówkach poszczególnych ekranów. Dowodem na to była konieczność ponownego uruchomienia przeze mnie płyty ze względu na złe zinterpretowanie wcześniejszych poleceń. Dlatego zachęcam do rozpoczęcia przygody z CloneZillą od przestudiowania tej instrukcji. Jeśli masz trochę więcej czasu warto zajrzeć również tutaj.

Do wypróbowania pakietu zachęciła mnie ilość oferowanych funkcji. Oprócz tworzenia kopii oraz klonowania danych pakiet oferuje między innymi:

  • umieszczanie obrazów na partycjach lokalnych oraz zdalnych serwerach;
  • możliwość kopiowania / odtwarzania MBRu (Master Boot Recordu);
  • możliwość kopiowania / odtwarzania tablicy partycji;
  • możliwość kopiowania / odtwarzania ukrytych danych pomiędzy MBR a początkiem pierwszej partycji;
  • możliwość usunięcia pliku pamięci wirtualnej oraz/lub pliku hibernacji z kopiowanej partycji Windowsowej;
  • podział pliku obrazu na części o dowolnej wielkości.

Na koniec trochę danych technicznych.
Do testu wykorzystano notebook Samsung SA11 (Pentium Core 2 Duo P7350 @ 2GHz, 3GB Ram, HDD Samsung SATA 320GB). Kopiowana partycja (systemowa Windowsa) miała rozmiar 54 858 MB, z czego zajęte było 36 109 MB (65,8%). Zaplanowano wykonanie kopii partycji systemowej z usunięciem pliku hibernacji oraz pamięci wirtualnej. Jednocześnie skopiowane miały zostać: MBR, dane pomiędzy MBR oraz pierwszą partycją oraz tablica partycji. Obraz miał zostać podzielony na pliki wielkości 700 MB każdy. Użyto pakowania gzip.

Wszystkie zadania zostały wykonane poprawnie w czasie 49 minut i 25 sekund ze średnią prędkością 730 MB/min. Katalog wynikowy zajmuje 18,34 GB, stanowi więc połowę "wagi" danych znajdujących się na partycji.

Podsumowując - CloneZilla jest najbardziej zaawansowanym systemem tworzenia kopii dysków z jakim miałem do tej pory styczność. Oferowane wsparcie dla wszystkich najpopularniejszych systemów plików powoduje, że narzędzie to może być stosowane przez użytkowników wszystkich komputerów. Mnogość opcji po prostu zachwyca.


sobota, 28 listopada 2009, komentujemy

Polecane wpisy

  • Aktualizacja oprogramowania czytników kindle

    Zgodnie z obietnicą, poniżej opisuję procedurę aktualizacji oprogramowania czytników Kindle na przykładzie wersji 3. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie wersji o

  • Kindle 3

    Dwa dni temu stałem się szczęśliwym posiadaczem czytnika Kindle 3. Decyzja odnośnie zakupu podejmowana była ponad 6 miesięcy, więc dokładnie wiedziałem na co si

  • Problem serwisu transakcyjnego mBanku

    Od kilkunastu minut próbuję dostać się do serwisu transakcyjnego mBanku bez skutku. Próby logowania trwające po kilka minut kończą się niepowodzeniem. Główna st

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , 79.139.59.*
2009/12/23 16:56:17
Witam,
jestem laikiem. Po ściągnięciu i rozpakowaniu Clonezilli otrzymałem katalog z plikami. Jak to nagrać na płytę aby otrzymać liveCD ???
-
komentujemy
2009/12/23 21:50:51
Czesc,
Pliki publikowane na stronach CloneZilli maja rozszerzenie .ISO i taki plik Cie interesuje. Uruchamiasz swoj program do nagrywania plyt i uruchamiasz opcje "nagraj obraz plyty". Wtedy program poprosi Cie o wskazanie pliku, z ktorego ma czerpac dane - Ty wskazujesz sciagniety plik z rozszerzeniem .ISO. Teraz pozostaje juz tylko czekac na wypalenie danych na plycie.
-
Gość: Bellatrix, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/20 18:00:40
Clonezilla to jedno z najbardziej zaawansowanych narzędzi do tworzenia obrazów całych dysków, czy ich partycji. Przetestowałem działanie programu zarówno na maszynie wirtualnej VirtualBox, jak i na "żywych" komputerach firmowych. Swoje zadania spełnia znakomicie, jednak zawsze należy uważać szczególnie na opcje programu, gdyż nieumiejętnie zastosowane prowadzą do katastrofy (czyt. początki stosowania programu). Sam system archiwizacji może nie jest wzorem piękności, ale za to posiada kilka a myślę najważniejszych cech. Pierwsza oczywiście to jego bezpłatność - w wersji podstawowej , która w zupełności wystarcza do prowadzenia podstawowego i oczywiście skutecznego backapu zarówno w firmie jak i w domu. Drugą cechą jest prędkość działania , gdyż samo tworzenie lustra partycji trwa około 20-30 min, natomiast odtworzenie systemu przy formatowanej partycji to czas rzędu 20 min. Kompresja to wynik rzędu ok. 60-70%.
Podsumowując wad się nie doszukałem, zalet natomiast jest całe mnóstwo. Pozdrawiam
-
Gość: Cyfron, *.cdma.centertel.pl
2011/07/22 22:30:59
Instrukcja podana w opisie znajduje się teraz pod nowym adresem: www.cyfron.eu/clonezilla-manual.html - zmiana domeny nastąpiła po zbanowaniu subdomeny co.cc
-
odzyskiwanie-danych-torun
2014/06/19 00:52:13
Kiedy straciłeś ważne dane, trzeba zapłacić za
odzyskiwanie zdjęć Toruń
Poważnie dobrze jest oddać odzyskiwanie danych Toruń specjalistom

Sprawdź cennik takżez telefonów